Kudłaci funkcjonariusze. Chronią, ratują, a nawet walczą!

Posted on Gru 22 2020 - 12:07am by admin

W każdej formacji mundurowej służą psy, które są szkolone do trudnych i niebezpiecznych zadań: jedne wykrywają narkotyki lub materiały wybuchowe, inne przeszukują gruzowiska w poszukiwaniu ofiar, kolejne potrafią błyskawicznie obezwładnić groźnego bandziora. Oczywiście, takich czworonogów nie brakuje w stołecznych jednostkach. W lutym ogromne poruszenie wywołał tragiczny wypadek, w którym zginęło sześć specjalnie wyszkolonych owczarków. Wprawdzie już o tym pisaliśmy, ale przypomnijmy, że wskutek awarii ciepłowniczej gorąca, wręcz wrząca, woda dostała się do pomieszczenia, w którym przebywały czworonogi należące do policji. Magnet, Jogin, Lasso, Edamis, Long i Jerk zginęły w męczarniach. Ta tragedia wstrząsnęła stróżami prawa z całego kraju. „Odeszli nasi niebiescy bracia. Żegnajcie” – podano na oficjalnej stronie Komendy Głównej Policji.

fot. Policja

Doskonale wyszkolonych psów nie da się łatwo zastąpić, ale niedawno w garnizonie pojawiły się cztery owczarki: Otil, Ogi, Oro i Ondo. Wiadomość o tym podały dosłownie wszystkie media – to pokazuje wagę wydarzenia, bo psy służące na całym świecie w policji, straży pożarnej, straży granicznej, wojsku wypełniają nie tylko ważne, ale i niebezpieczne zadania. Są ogromnie cenione przez przewodników i dowódców.

Dlatego KSP ze smutkiem informowała, gdy na zasłużoną emeryturę odchodził Rico, owczarek holenderski, który przez siedem lat pomagał chronić mieszkańców Warszawy.

„Brał udział w setkach akcji, przyczynił się do zatrzymania najgroźniejszych przestępców – w tym handlarzy narkotyków, zabójców, członków zorganizowanych grup przestępczych”- podkreśliła Komenda Stołeczna Policji, która od dawna „chwali się” sukcesami kudłatych stróżów prawa.

Chociażby we wrześniu pies tropiący Junior pomógł odnaleźć ciężko chorego mężczyznę, który zaginął w lesie i przez dwa dni błąkał się nie mogąc znaleźć drogi do domu.

„Nasz „Junior” służbę w wydziale wywiadowczo- patrolowym pełni już od pięciu lat. Jest wyróżniającym się „funkcjonariuszem” w 2018 roku podczas stołecznego finału Kynologicznych Mistrzostw Policji wraz ze swoim przewodnikiem mł.asp. Piotrem Majewskim zajął I miejsce” – tłumaczył nadkom. Jarosław Sawicki.

A kilka miesięcy wcześniej „Kaper” brał udział w akcji przeciwko dilerowi narkotyków. I to właśnie pies namierzył pojemniki z środkami odurzającymi.

Psy służą nie tylko w policji. Także w innych formacjach mundurowych mocno doceniana jest rola psich funkcjonariuszy, a nawet… żołnierzy. Przykładowo w polskiej armii służy około 200 czworonogów, a niedawno Wojska Obrony Terytorialnej pochwaliły się, że w ich szeregach jest Ares, czyli owczarek belgijski groenendael. Został pierwszym psem poszukiwawczo ratowniczym „wcielonym” do WOT.

 

 

W Straży Granicznej służbę pełni ponad 250 psów.

„Są szkolone w trzech specjalnościach: psy tropiące, psy patrolowo-obronne i psy specjalne tzn. do wyszukiwania narkotyków, wyszukiwania wyrobów tytoniowych oraz wyszukiwania materiałów wybuchowych i broni. Do zadań psów tropiących należy głównie tropienie oraz rozpoznawanie śladów osób, które nielegalnie przekraczają granicę państwa. Ponadto używane są do doprowadzania i pilnowania osób zatrzymanych” – wyjaśniał swego czasu na stronie strazgraniczna.pl

U strażaków jest podobnie.

„Są z polskimi strażakami już ponad 20 lat, były na misjach ratowniczych w Nepalu, Pakistanie i na Haiti, co roku pomagają kilkanaście razy w poszukiwaniu osób zaginionych. Mowa o psach ratowniczych” – podkreślał serwis strażacki.pl

Psia służba bywa też niebezpieczna. I to na całym świecie. Niektóre czworonogi mocno bowiem dają się we znaki przestępcom. Kolumbijska mafia wyznaczyła nawet nagrodę 70 tysięcy dolarów za zabicie suczki owczarka o imieniu Sombra, która pracuje na lotnisku w Bogocie. I pomogła wykryć dosłownie tony przemycanej kokainy.

W Wielkiej Brytanii 4-letni owczarek belgijski malinois Kuno otrzymał medal – odpowiednik Krzyża Wiktorii – za udział w walce i odwagę podczas służby w Afganistanie. Będąc członkiem oddziału sił specjalnych brytyjskiej marynarki wojennej SBS pomógł zlikwidować kryjówkę terrorystów z Al. Kaidy. Został wtedy ciężko ranny, ale dzięki operacji życie psa uratowano, choć stracił dwie tylne łapy. W podzięce towarzysze broni zadbali o specjalistyczne protezy. 

 

Łucja Czechowska

 

Leave A Response