Smutny listopad polskiej drużyny. Quo Vadis kadro?

Posted on Lis 23 2020 - 12:53am by admin

Po fatalnym wrześniu i fantastycznym październiku prawdziwy egzamin dla reprezentacji Polski miał przyjść w listopadzie. Został oblany. Szczęśliwa wygrana z Ukrainą, blamaż w Reggio Emilia z zespołem Włoch, słaby (choć lepszy niż w Italii) występ z Holandią. Gdzie jest dziś reprezentacja Polski, która już w marcu rozpocznie kwalifikacje mundialu a w czerwcu zagra na mistrzostwach Europy? Powodów do optymizmu nie ma zbyt wiele. A raczej nie ma ich prawie wcale.

W kadrze Jerzego Brzęczka potencjał Roberta Lewandowskiego nie jest na razie tak wykorzystywany, jak za kadencji Adama Nawałki fot. fot. By Екатерина Лаут – https://www.soccer.ru/galery/1054340/photo/731382, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=70079150

Jerzy Brzęczek ma sporo szczęścia, ale też trochę pecha. Jego pech polega na tym, że objął kadrę po najlepszym okresie od wielu, wielu lat. Można się drużyny Nawałki czepiać, że nie grała prawie meczów towarzyskich, dzięki czemu była w czołówce rankingu, że mierzyła się głównie z drużynami spoza piłkarskiego topu, którym aplikowała sporo bramek. Ale przypomnijmu, że kadra Nawałki z drużynami z topu jednak zagrała. Czterokrotnie mierzyła się z Niemcami, z czego trzy razy o punkty. W eliminacjach Euro 2016 Biało-Czerwoni wygrali w Warszawie z ówczesnymi mistrzami świata 2:0. W rewanżu ulegli 1:3, ale po bardzo dobrym, wyrównanym meczu. A na samym turnieju padł bezbramkowy remis. I  Biało-Czerwoni byli drużyną momentami lepszą. W samym turnieju warto odnotować też odpadnięcie dopiero po karnych z Portugalią (późniejszym triumfatorem), gdzie konkurs „jedenastek” dzielił nas od medalu. I również po karnych podopieczni Nawałki przeszli silnych Szwajcarów. Były fajne eliminacje mundialu, z dużą liczbą bramek. Maszyną do ich strzelania był Lewandowski, u Brzęczka odcinany od podań, osamotniony, coraz bardziej sfrustrowany. Brzęczek obejmował kadrę po blamażu na Mistrzostwach Świata. I w pierwszym meczu nasi zagrali przyzwoity mecz w Bolonii z Włochami (1:1). Potem było już coraz gorzej. W grze Biało-Czerwonych, jej stylu, widać regres. Wyniki? W pierwszej edycji był spadek z Ligi Narodów, tylko dzięki zmianie formuły Biało-Czerwoni utrzymali się w elicie. Potem był awans na mistrzostwa Europy. Z bardzo słabej grupy – wylosowanie takich rywali zawdzięczamy wynikom kadry Nawałki. W Lidze Narodów dwie wygrane z Bośnią, po jednym dobrym meczu, remis z Włochami i trzy porażki – dwie z Holandią i jedna z Włochami. Kadra tym razem się utrzymała. Ale przed eliminacjami MŚ będzie losowana z drugiego koszyka. A awansuje jeden zespół… Na co stać kadrę Brzęczka? Na Euro na wygraną ze Słowacją i klęskę z Hiszpanią. W meczu ze Szwecją może remis i awans z trzeciego miejsca do 1/8. To szczyt możliwości. A o mundialu raczej możemy zapomnieć. (AZ)

 

 

Leave A Response