Groźniejszy wirus, czy lekarstwo na niego?

Posted on Paź 4 2020 - 12:04am by admin

Przemysław Harczuk

Przyznam, że ciężko mi mówić i pisać o koronawirusie. Znajomi, a także media, politycy, są podzieleni. Jedni mówią, że wirusa nie ma, że to bujdy, spiski. Inni znów chcieliby zamykać gospodarkę. Oba stanowiska są bardzo złe. Wirus naprawdę jest. W ostatnich dniach kilkoro moich znajomych, w różnym wieku i w różnych miejscach Polski wirusa złapało. Każdy przechodzi go inaczej – jedni mają jedynie pozytywny wynik testów, inni coś w rodzaju grypy, ale są osoby przechodzące to ciężko. Nie jest to grypa, a już na pewno nie przeziębienie. I ostrożność zachować trzeba. No właśnie, ale należy zachować ostrożność, a nie wpadać w panikę i na nowo zamykać nam kraj, lasy, kazać kisić się w domu, a przy  okazji rujnować portfele i krajową gospodarkę! Słyszymy, że Warszawa może trafić do żółtej strefy, a Otwock już jest w  czerwonej. Złoty środek między histerią a głupotą byłby pożądany. Piszemy o tym na stronach 3 i 10  w najnowszym wydaniu naszej gazety. Dramatyczna jest sytuacja epidemiczna, dramatyczna gospodarcza, a w stolicy  toczą się dramaty także innego rodzaju.  Do Wisły znów na przełomie września i października spłynęły ścieki. Tym razem z powodu awarii pompy. O tym też piszemy w naszej gazecie. Dzieje się sporo w stołecznej i polskiej polityce – prezydent Rafał Trzaskowski ogłosił, że tym razem jego ruch polityczny  powstanie – w połowie miesiąca. Czy ma szanse? A może większą szansę na odegranie kluczowej roli po stronie opozycyjnej ma Polskie Stronnictwo Ludowe, które może pójść po elektorat umiarkowanej prawicy?  Żadnej roli w europejskich pucharach nie odegra niestety warszawska Legia. Mistrzowie Polski pomimo zmiany trenera, pozyskania kilku wartościowych zawodników,  z kretesem odpadła z eliminacji fazy grupowej Ligi Europy. Aż żal było patrzeć. Gdyby nie Artur Boruc, byłoby jeszcze gorzej, niż klęska u siebie 0:3… ku pokrzepieniu serc piszemy też  na ostatniej stronie o minionej dekadzie Legii w kraju (była bardzo udana) i w Europie (tu nie było źle). Jednak gdyby brać pod uwagę ostatnie trzy lata, to jest to dramat. W numerze jak zawsze trochę tematów „luźniejszych”, piszemy np. o dylemacie – psiak ze schroniska, czy  z hodowli i o zagrożeniach, które czekają na domowego mruczka. Także nie brak materiałów historycznych (bierzemy w obronę I Rzeczpospolitą), ekonomicznych, sportowych. Numer naszej gazety do ściągnięcia na stronie ntw.waw.pl. Kolejny numer w sieci już w najbliższy weekend, a wydanie specjalne drukowane – na przełomie października i listopada. 

Przemysław Harczuk

Leave A Response