Maraton po Warszawie biegnie w pandemii

Posted on Wrz 26 2020 - 3:03pm by admin

Do jednej dzielnicy (Śródmieścia) ograniczona jest trasa 42. Orlen Maratonu  Warszawskiego. Przebiegnie ona 5 kilometrową pętlą, którą biegacze obiegną po prostu kilka razy. Zaplanowana na sobotę i niedzielę impreza wiąże się z dużymi zmianami w ruchu ulicznym zarówno samochodów prywatnych, jak i komunikacji miejskiej.

fot. freeimage.com

26 i 27 września (sobota i niedziela) odbędzie się 42. Orlen Maraton Warszawski. Trasa tegorocznej edycji biegu będzie prowadziła 5-kilometrową pętlą m.in. ulicami Krakowskie Przedmieście, Miodową i Bonifraterską. Organizacja imprezy będzie wiązała się ze zmianami w ruchu i kursowaniu komunikacji miejskiej. Rywalizacja odbędzie się w czterech turach. Pierwsza grupa zawodników wyruszy na trasę w sobotę o godz. 16, a ostatnia – kolejnego dnia o godz. 13. Maratończycy pokonają ośmiokrotnie trasę przebiegającą m.in. ulicami Krakowskie Przedmieście, Miodową i Bonifraterską.

 Od 26 września (sobota) od godz. 14 do 27 września (niedziela) do godz. 20.30 wyłączone z ruchu samochodów będą ulice na trasie biegu: Ossolińskich, marsz. Focha, Krakowskie Przedmieście (na odcinku od ul. Świętokrzyskiej do Miodowej), Miodowa, pl. Krasińskich oraz jezdnia przed Teatrem Wielkim – Operą Narodową. Ulice Wierzbowa, Moliera i Bonifraterska (na odcinku od ul. Świętojerskiej do Franciszkańskiej) będą zwężone. W czasie biegu utrzymana będzie możliwość skrętu w prawo z ul. Senatorskiej w ul. Wierzbową, dalej jednym pasem będzie można pojechać w kierunku pl. marsz. Piłsudskiego. Możliwy będzie także skręt w prawo z ul. Trębackiej w Moliera i dalej do ul. Senatorskiej. Na ul. Bonifraterskiej pomiędzy ul. Świętojerską a Franciszkańską przejezdne będą skraje prawe pasy w obydwu kierunkach. Ponadto, dojazd do ul. Schillera będzie możliwy od ul. Długiej, a z ul. Królewskiej (od skrzyżowania z pl. Małachowskiego) będzie można dojechać tylko do posesji lub ul. gen. Tokarzewskiego-Karaszewicza.

(Warszawski Serwis Prasowy)

Leave A Response