Trzaskowski jest prześladowany. Przez warszawską infrastrukturę

Posted on Wrz 15 2020 - 2:05am by admin

Jedno nie ulega wątpliwości – faktycznie Rafał Trzaskowski  zaczyna być prześladowany przez warszawską infrastrukturę. Narkomani jako kierowcy autobusów, wybijające studzienki. Czajka jest takim mieczem Damoklesa wiszącym nad Trzaskowskim. Jest jeszcze sprawa metra. Na razie tam wszystko działa. Jednak działa od kilku lat. Zobaczymy co będzie dalej. Bo albo metro jest dobrze zrobione, albo nie jest dobrze zrobione. To będzie egzamin też bardziej dla Gronkiewicz-Waltz niż Trzaskowskiego. Ale  problemy z infrastrukturą mogą mu mocno utrudniać dalszą działalność. W zasadzie już utrudniły – z prof. Antonim Dudkiem, historykiem i politologiem z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie  rozmawia Przemysław Harczuk.

fot. Cezary Piwowarki/Wikipedia By Cezary Piwowarski – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41136305

Czy można mówić o jakimś „syndromie pecha” Rafała Trzaskowskiego w związku z awarią oczyszczalni Czajka?

Prof. Antoni Dudek: Oczywiście wiele zależy od tego, jak potoczy się śledztwo w sprawie domniemanego sabotażu. Ale zakładając najbardziej prawdopodobny scenariusz, że mieliśmy do czynienia z kolejną awarią,a nie żadnym sabotażem, faktycznie można mówić o pewnym nieszczęściu prezydenta stolicy.

Prezydent mówi, że winni są poprzednicy, a z jego otoczenia padały oskarżenia wobec śp. Lecha Kaczyńskiego czy nawet Pawła Piskorskiego, za którego czasów ta inwestycja została zaplanowana, a z kolei PiS, czy Konfederacja obwiniają samego Trzaskowskiego?

Największą odpowiedzialność ponosi jeden prezydent i nie jest to ani Rafał Trzaskowski, ani Lech Kaczyński, ani Paweł Piskorski. Odpowiedzialność ponosi Hanna Gronkiewicz-Waltz, bo to za jej rządów inwestycja była realizowana. Natomiast w przypadku Rafała Trzaskowskiego problem polega na tym, że przejął po niej schedę. I być może po awarii rok temu dał sobie wmówić dawnym współpracownikom swojej poprzedniczki, że wszystko jest w porządku. Nie było. Oczywiście w sprawie samej oczyszczalni są koncepcje, że projekt był dobry, ale wykonawstwo fatalne, albo, że odwrotnie – projekt był wadliwy, że wykonawca choćby najlepszy nie byłby w stanie tego poprawić. Ale tego typu rzeczy wychodzą zazwyczaj w praniu. Jedno nie ulega wątpliwości – faktycznie Rafał Trzaskowski  zaczyna być prześladowany przez warszawską infrastrukturę. Narkomani jako kierowcy autobusów, wybijające studzienki. Czajka jest takim mieczem Damoklesa wiszącym nad Trzaskowskim. Jest jeszcze sprawa metra.

To znaczy?

Na razie tam wszystko działa. Jednak działa od kilku lat. Zobaczymy co będzie dalej. Bo albo metro jest dobrze zrobione, albo nie jest dobrze zrobione. To będzie egzamin też bardziej dla Gronkiewicz-Waltz niż Trzaskowskiego. Ale  Ta sprawa będzie mu mocno utrudniać dalszą działalność. W zasadzie już utrudniło tworzenie tzw. Nowej Solidarności, choć osobiście uważam, że projekt ten i tak był skazany na niepowodzenie.

Leave A Response