Ruchu Trzaskowskiego (na razie) nie będzie. Efekt wycieku

Posted on Wrz 2 2020 - 2:17am by admin

Wyciek nieczystości z oczyszczalni Czajka do Wisły był powodem nie tylko poważnej awarii. Sprawia też, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odłożył w czasie powołanie własnego ruchu politycznego. Organizacja „Nowa Solidarność” miała wystartować 5 września. Start został przełożony na czas po usunięciu awarii Czajki. Jak zapowiedział Rafał Trzaskowski, teraz to priorytet.  ,,W lipcu, tuż po wyborach, zapowiedziałem, że 5 września wystartujemy z budową nowego ruchu. Ruchu Nowa Solidarność. Nie mogłem wtedy przypuszczać, że niemal równo rok po pierwszej, nastąpi kolejna awaria systemu przesyłowego do oczyszczalni Czajka” – napisał na Facebooku Rafał Trzaskowski. 

fot. ZTM

 Rafał Trzaskowski w drugiej turze wyborów prezydenckich uzyskał ponad 10 milionów głosów, nieznacznie przegrywając z urzędującym prezydentem RP, Andrzejem Dudą. Po wyborach zapowiedział powołanie Nowej Solidarności, ruchu społecznego mającego jednoczyć opozycję. Zdaniem wielu ekspertów i polityków opozycji to właśnie prezydent stolicy powinien przejąć władzę nad opozycją, stać się jej liderem. Teraz jednak te plany są odłożone. Wszystko przez kolejną (równy rok po poprzedniej) awarię oczyszczalni Czajka. W sobotę, po awarii kolektora do Wisły spłynęły tysiące litrów nieczystości ze stolicy. 
„Codziennie wściekam się, że obarczany jestem całkowitą winą za awarię systemu, który zaprojektowany i wybudowany był wiele lat temu, przez moich poprzedników. Wściekam się, ale się nie obrażam, bo taka jest dzisiejsza polityka. Jestem w niej właśnie dlatego, że chcę ją zmienić (…) 
Niestety, przez najbliższe tygodnie absolutnym priorytetem będzie dla mnie zarządzenie sytuacją wynikającą z awarii rury” – czytamy we wpisie Rafała Trzaskowskiego na Facebooku. 

Tymczasem opozycja krytykuje za awarię Trzaskowskiego. Do ratusza weszła policja, badająca sprawę awarii i nadzoru nad oczyszczalnią. Z kolei Rafał Trzaskowski przypominał, że sama awaria jest pokłosiem decyzji podejmowanych przed laty, w czasach rządów jeszcze Pawła Piskorskiego, czy Lecha Kaczyńskiego, czy potem Hanny Gronkiewicz-Waltz. 

Zdaniem władz Warszawy usunięcie awarii potrwać może nawet rok. (az) 

Leave A Response