Godzina „W” – Cześć i chwała BOHATEROM!

Posted on Sie 1 2020 - 5:44pm by admin

76 lat temu, o godzinie 17.00 rozpoczęła się jedna z największych bitew w nowożytnej historii Polski – Powstanie Warszawskie. Armia Krajowa rzuciła wyzwanie okupującym miasto doborowym niemieckim jednostkom. Po drugiej stronie Wisły byli Sowieci, którzy zajęli Pragę, jednocześnie jednak wstrzymali ofensywę na Zachód. Pozwalając Niemcom na stłumienie Powstania, wymordowanie jego ludności.

obchody na Gocławiu fot. ODH

Początek Powstania to niesamowity entuzjazm, radość z powiewającej Biało-Czerwonej flagi. Dzień, który jak mówił uczestnik tamtych wydarzeń, późniejszy premier Jan Olszewski, ludzie tamtego pokolenia zapamiętali do końca życia. Kolejne godziny, dni, tygodnie, przynosiły zniszczenia, krew, masę śmierci i cierpienia. Warszawa była zrównana z ziemią,  a ludność cywilna mordowana. Rzeź Woli, dokonana planowo przez Niemców, tragedia Mokotowa, Starego Miasta, pozostałej części Śródmieścia. Oszczędzona została Praga, gdzie Powstanie w zasadzie nie wybuchło, a potem została zajęta przez Sowietów. Pojedynczym żołnierzom Ludowego Wojska Polskiego udawało się przedrzeć przez Wisłę do walczącej stolicy. Ale w większości po drugiej stronie Wisły sowieckie wojska stały bezczynnie. Bezczynność tę opisał Jacek Kaczmarski w utworze „Czołg”:

Gąsienicami zagrzebany w piach nad Wisłą
Patrzę przez rzekę pustym peryskopem
Na miasto w walce, które tak jest blisko,
Że Wisły nurt – frontowym staje się okopem.
Rozgrzany pancerz pod wrześniowym żarem
Rwie do ataku się i pali pod dotykiem,
Ale wystygły silnik śpi pod skrzepłym smarem
I od miesiąca nie siadł nikt – za celownikiem.

Krtań lufy pusta łaknie znów pocisków smaku,
A łyka tylko tłusty dym – z drugiego brzegu!
W słuchawkach zdjętych hełmofonów – krzyk Polaków
I nie wiem czemu rzeki tej nie wziąłem – z biegu!
Dajcie mi wgryźć się gąsienicą w fale śliskie
I ogniem swoim dajcie wesprzeć barykady!
By miasto w walce, które tak jest bliskie,
Bezruchu mego nie nazwało mianem – zdrady!

Lecz milczy sztab i milczą pędy tataraku,
Którymi mnie przed tymi, co czekają – skryto.
Bo russkij tank – nie będzie walczył za Polaków!
Bo russkij tank – zaczekać ma, by ich wybito!
Gdy się wypali już powstanie ciemnym błyskiem
Włączą mi silnik i ożywią krew maszyny,
Bym mógł obejrzeć miasto – co tak bliskie –
Bez walki zdobywając gruzy i ruiny!

Tyle poeta. Dziś toczą się dyskusje nad sensem walki i poświęcenia Polaków. Zdaniem części historyków można było przewidzieć, że Sowieci nie wesprą Powstania, ponieważ nie było to w ich interesie. Jednocześnie alianci już przypieczętowali los Polski podczas konferencji w Teheranie. Z drugiej strony, niesamowite poświęcenie sierpniowych i wrześniowych dni Powstania Warszawskiego było niezwykle istotnym punktem odniesienia w całym okresie PRL a dziś Powstanie jest jednym z ważniejszych punktów odniesienia polskiej tożsamości. Jednocześnie zbyt mała pomoc zachodnich aliantów, zdrada Sowietów, którzy pozwolili na wykrwawienie się miasta, bestialstwo Niemców i ich sojuszników muszą być pamiętane i przypominane. Podobnie jak bohaterstwo walczącej stolicy i poświęcenie Powstańców, którzy wreszcie zyskali w społeczeństwie status taki jak Powstańcy Styczniowi w II RP.

Antoni Zankowicz

 

Leave A Response