Funkcjonalność, nie tylko symbole. Czyli jeszcze o PKiN

Posted on Lip 22 2020 - 4:54am by admin

Przemysław Harczuk

Przy okazji „urodzin” Pałacu Kultury i Nauki rozgorzała na nowo dyskusja na temat roli tego obiektu w historii Warszawy i Polski. A także tego, czy „dar Józefa Stalina” powinien zostać z przyczyn symbolicznych zrównany z ziemią (jako symbol sowieckiej dominacji), nadal górować nad stolicą (bo to piękny obiekt i zabytek), względnie zostać uznanym za pomnik historii, w którym byłoby na przykład muzeum ofiar komunizmu. Wszystkie te stanowiska sprowadzają dyskusję do jednego wymiaru – historyczno-symbolicznego. Wszyscy zapominają natomiast o funkcjonalności samego obiektu.

fot. Adrian Grycuk/Wikipedia By Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=72325476

Moja ocena Pałacu Kultury i Nauki jest jednoznaczna – PKiN był  symbolem narzuconej nam sowieckiej dominacji. W ogóle odbudowa Warszawy po II wojnie światowej polegała też niestety na wyburzeniu całych kwartałów wspaniałego, przedwojennego miasta. Czy to sprawia, że budynek musi być wyburzony? Niekoniecznie. Lat temu dwadzieścia powiedziałbym, że tak. Dziś bliżej mi jednak do stanowiska tych varsavianistów, którzy obiekt chcą pozostawić, ale zaopatrzyć w odpowiednie tablice informacyjne, ewentualnie umieścić w nim muzeum PRL, a może też komunizmu na świecie. Bo obiekt niegdyś będący symbolem zniewolenia, może dziś pełnić rolę historyczną i edukacyjną. Tyle w sferze symboli. Dyskutując jednak o Pałacu Kultury i Nauki mało kto zwraca uwagę na kwestię funkcjonalności budynku. I tu może okazać się, że PKiN będzie musiał być wyburzony. Nie ze względu na historię, ale z uwagi na pewne niedogodności. Świadczyć mogą o tym skargi osób z niepełnosprawnościami, które narzekają, że obiekt nie spełnia ich oczekiwań (sam z ciężką kontuzją byłem tam w teatrze, poruszanie się było poważnym problemem). Remont wydaje się nieodzowny. I tu pojawia się problem. Remont Sali Kongresowej trwa już od lat i skończyć się nie może. A to sugeruje, że albo mamy do czynienia z gigantycznym przekrętem, albo też dostosowanie PKiN-u do nowoczesnych standardów jest, delikatnie mówiąc bardzo trudne. A jeśli tak, w przyszłości wyburzenie Pałacu może wymusić nie historia, nie komunistyczna przeszłość, a właśnie brak funkcjonalności.

Przemysław Harczuk

Leave A Response