Memento dla potomnych. Czyli dlaczego nie wyburzać PKiN

Posted on Lip 21 2020 - 12:20am by admin

W lipcu czas w stołecznych mediach jest typowym sezonem ogórkowym, a że urodziny obchodzi Pałac Kultury i Nauki to nagle wśród części publicystów, głównie tych z prawej strony, widać niezwykłe wzmożenie. Żądają oni wyburzenia Pałacu Kultury i Nauki. Bo to komunistyczny relikt. To prawda, jednak wyburzanie budynku, mającego wartość historyczną byłoby rzeczą – powiedziałabym – mało roztropną. Zamiast budowlę wyburzać, należy ją odpowiednio opisać (także dla zagranicznych turystów) a w środku umieścić muzeum ofiar komunistycznych zbrodni – pisze dla Nowego Telegrafu Warszawskiego Łucja Czechowska.

Taras widokowy PKiN fot. Adrian Grycuk/Wikipedia By Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49499422

Komunistyczne symbole, pomniki, tablice, powinny były zniknąć z przestrzeni publicznej. Ale w latach 1989 – 1995, a więc w pierwszym okresie transformacji. Dziś zmiany należy przeprowadzać nadal, ale tylko w przypadku ulic (taka Armii Ludowej to naprawdę hańba dla naszego miasta). Jednak w przypadku pomników, czy budynków sprawa wygląda zgoła inaczej. Moim zdaniem powinny zostawać, jednak z odpowiednim opisem. Podobnie rzecz się ma z komunistycznymi filmami, czy serialami – w tv powinny być puszczane, ale z odpowiednim komentarzem. Natomiast Pałac Kultury powinien zostać. Ze względu na to, że jest symbolem strasznej epoki. Powinno się w nim znajdować muzeum ofiar komunizmu. I to nie tylko polskich ofiar, ale wszystkich zamordowanych przez tę zbrodniczą ideologię w różnych miejscach świata. A co do kwestii wizualnych –  budynek jest wzorowany na amerykańskich wieżowcach z XX wieku, a elementy socrealistyczne są jedynie dodatkiem. Budynek powinien jednak zostać. Ale jednocześnie należy mocno zadbać o historyczną edukację obywateli. I upamiętnienie ofiar komunizmu w budynku, będącym symbolem ich wieloletniej dominacji. Trudno o lepszą dekomunizację.

Łucja Czechowska

Leave A Response