Lewica, Putin, Państwo Islamskie

Posted on Sty 5 2020 - 2:24am by admin

Trzy łby tej samej hydry
Mamy dziś do czynienia z trzema równie poważnymi zagrożeniami. Państwo Islamskie, putinowską Rosję i neobolszewizm zachodniej lewicy łączy więcej, niż nam się wydaje. Jedynym wyjściem jest obrona tradycyjnych wartości, cywilizacji, religii i rodziny. Oby nie było za późno.

(Tekst w ramach przypomnienia materiałów, które ukazały się w gazecie i portalu Telegraf24, których Nowy Telegraf Warszawski jest kontynuatorem)
W dyskusjach o sytuacji na świecie można zaobserwować ciekawe zjawisko. Ludzie popierają coś, co jest jawnym złem, jako przeciwwagę dla jeszcze większego zła. „Lepsza Unia Europejska z aborcją i gender, niż zbrodnie Putina” – przekonują jedni. „Lepszy car Putin, może i zbrodniarz, ale prawosławny, będzie ratował europejskie wartości” – argumentują inni. A jeszcze inni dodają – „islamiści są może mordercami, ale przynajmniej mają konserwatywne wartości, „naprawią” zgniłą i zlewaczałą Europę„. Wszystkie te opinie są idiotyczne.

Nowotwór toczący cywilizację od środka

Po pierwsze – Unia Europejska i NATO będą sensownymi i skutecznymi strukturami międzynarodowymi tylko wtedy, gdy neobolszewizm wyeliminują. Zabijanie nienarodzonych, upadek wartości i rozpad tradycyjnej struktury społecznej na dłuższą metę skutkować będzie katastrofą. Najpierw – terrorem politycznej poprawności i lewicowej ideologii (co już powoli się dzieje). Potem – rozszarpaniem zniewieściałego eurokołchozu przez islamistów z jednej i Rosjan z drugiej strony. Różnica niewielka – jedni będą głowy ucinać a kobiety brać w jasyr, drudzy strzelać w tył głowy i kobiety gwałcić. A więc panosząca się na Zachodzie skrajnie lewicowa ideologia z jednej strony jest zbrodnicza, bo pozwala na zabijanie, wprowadza eugenikę, do tego prowadzi do rozpadu rodziny, z drugiej strony jest na dłuższą metę ideologią samobójczą. Jest jeden element w lewackiej antycywilizacji spójny – to chorobliwa wręcz nienawiść do tradycji i Kościoła katolickiego.

Fałszywy prorok z Kremla

Po drugie – Rosja Putina nie jest ani konserwatywna, ani faktycznie chrześcijańska. Władimir Putin zbudował specyficzny konglomerat, mieszankę bolszewickiej Rosji, faszyzmu i Rosji carskiej. W mieszance tej jest połączeniem genseka i cara, a więc także faktycznym panem moskiewskiej Cerkwi. Cerkiew ta, w przeciwieństwie do kościołów prawosławnych w innych krajach, jest całkowicie podporządkowana władzy. Co istotniejsze – reżim Putina to zbrodnie i terror, a zabijanie ludzi, brutalne tortury, przemoc także wobec ludności cywilnej, nie mają – delikatnie mówiąc – z obroną cywilizacji nic wspólnego. Do tego dochodzi bolszewickie bezczelne kłamstwo, jako fundament dla całej strategii politycznej. I ideologia – ideologia, której głównym nosicielem jest niejaki profesor Aleksandr Dugin. Mówi ona o budowie ruskiego miru, Eurazji od Lizbony po Kamczatkę. Celem ma być stworzenie parareligijnej wspólnoty państwowej pod dyktatem Moskwy. I – podobnie jak w przypadku skrajnej lewicy – wrogiem numer jeden jest katolicki Kościół. Wg Dugina ma być zniszczony. W imię budowy ruskiego miru.

Bestialskie mordy na wyznawcach Chrystusa

I wreszcie Państwo Islamskie. Nowy Kalifat, to zagrożenie dla nas (na razie) nieco abstrakcyjne. Jednak bestialskie mordowanie chrześcijan, ma dziś miejsce w Iraku. Mamy w zasadzie do czynienia z holokaustem wyznawców Chrystusa. Islamiści są bezwzględni, bezlitośni i fanatyczni. I – podobnie jak europejska skrajna lewica i Rosja Putina – nienawidzą Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa w ogóle. Zresztą – to lewica jest dziś największym adwokatem Putina. I to lewica najmocniej broni zbrodniczych islamistów. Choć trzeba przyznać – na rzekomy konserwatyzm kremlowskiego bandyty i tradycyjne wartości islamistów nabiera się też wielu ludzi z tzw. prawicy. To ogromny błąd.
Prawda jest jedna – mamy do czynienia z trzema poważnymi zagrożeniami. Jedynym wyjściem, jest obrona naszych wartości, cywilizacji, religii i rodziny. Oby nie było za późno.
(Telegraf24, 2014)

Leave A Response